> Fundacja Signum Magnum - Dziecięca Krucjata Niepokalanej

Skip to: Site menu | Main content


Dziecięca Krucjata Niepokalanej

Patron Dziecięcej Krucjaty Bł. Franciszek Marto (2)

PRZED OBJAWIENIAMI

Błogosławiony Franciszek Marto urodził się 11 czerwca 1908 roku w wiosce Aljustrel, należącej do parafii Fatima (Portugalia). Jego rodzice dbali o chrześcijańskie wychowanie swoich dzieci. W domu panował zwyczaj wspólnego odmawiania modlitwy różańcowej. Dzieci od najmłodszych lat pomagały rodzicom w uprawie roli i wypasie owiec. Franciszek i młodsza od niego o dwa lata Hiacynta przyjaźnili się ze swoją kuzynką – Łucją. Była ona starsza od Franciszka o rok. O tym, jaki był Franciszek przed zjawieniami Anioła (1916 r.), a następnie objawieniami Matki Bożej (1917 r.), dowiadujemy się głównie ze wspomnień siostry Łucji, która długie lata przebywała w klasztorze. Doczekała się beatyfikacji swoich kuzynów, jaka miała miejsce w Fatimie w 2000 roku. Zmarła pięć lat później. Mały Franciszek, w odróżnieniu od żywej i upartej siostry, był spokojny i ustępliwy. Nigdy nie kłócił się z przyjaciółmi, a w czasie zabawy spokojne przyjmował każdą przegraną. Czasami mogło się wydawać, że chłopcu na niczym zbytnio nie zależało. Jako starszy brat opiekował się dobrze Hiacyntą i lubił sprawiać jej radość. Franciszek był bardzo wrażliwy na piękno przyrody. Wieczorami razem z Hiacyntą i Łucją z zapałem liczył gwiazdy i wpatrywał się w księżyc. Dzieci nazywały księżyc „lampą Naszej Pani”, a gwiazdy – „lampkami aniołów”. Jednak nic go bardziej nie zachwycało niż cudowny wschód i zachód słońca. Trwał zawsze w podziwie nad pięknem „latarni Naszego Pana”, jak nazywał słońce. Wpatrywał się tak długo w niebo, dopóki było widać choć jeden promyk słońca. Chłopiec nie lubił tańczyć, ale pasjonowała go muzyka i śpiew. W górach najchętniej siadywał na najwyższej skale i grał na fujarce, albo śpiewał. Często śpiewał następującą pieśń: Kocham Boga w niebie, kocham Go na ziemi. Kocham na polach kwiaty, kocham owce w górach. Jestem biednym pastuszkiem, modlę się zawsze do Maryi. Pośrodku mego stada, w słońcu południa, z moimi barankami nauczyłem się skakać. Jestem gór weselem, jestem lilią doliny.

ciąg dalszy nastąpi o. Oskar